

Poznajcie Panią Monikę Grabowską-Pawilcz, która od 4 lat jest dyrektorem żłobka “Szumilas” w Białymstoku. Z uwagi na rosnące zapotrzebowanie i zainteresowanie ze strony rodziców, niedawno zdecydowała się otworzyć drugą placówkę. Obecnie prowadzi dwa żłobki, do których uczęszcza ponad 50 dzieci. Pani Monika w swojej pierwszej placówce początkowo korzystała z innej aplikacji, którą postanowiła zmienić na system Inso. Co przyczyniło się do tej decyzji i czy była ona słuszna? Zapraszamy do przeczytania całej historii Pani Moniki!
Wyróżnikiem naszych żłobków jest adaptacja dziecka z rodzicem. Wierzymy, że proces, w którym rodzic aktywnie uczestniczy w pierwszych dniach pobytu dziecka w placówce, jest kluczowy dla dobrego startu. Na początku rodzic jest obecny z dzieckiem na sali, wprowadza go w rytm dnia, pomaga zrozumieć nowe otoczenie. Z czasem powoli się wycofuje, a my – opiekunowie – zaczynamy budować relacje z maluchem. To podejście pozwala na bardziej płynne przejście z domu do żłobka, gdzie dziecko nie czuje się nagle oderwane od bliskich osób.
Jeśli chodzi o kadrę, zmiana wymagała przestawienia się na nowy system, naukę obsługi aplikacji i wprowadzenia wszystkich danych. Wymagało to czasu, lecz system jest na tyle intuicyjny, że najważniejsze funkcje są od razu widoczne i łatwe do odnalezienia. Dodatkowo, nasz opiekun z Inso zaproponował szkolenie online dla kadry, podczas którego przedstawiono podstawowe funkcje systemu oraz praktyczne wskazówki przydatne w codziennym użytkowaniu. Dziewczyny mogły również zadawać pytania, na które otrzymywały wyczerpujące odpowiedzi.
Z pozycji dyrektora wymagało to nieco więcej pracy, związanej z przeniesieniem danych, dodaniem dzieci, poznaniem dzienników elektronicznych, czy grafików pracy. Nie da się tego uniknąć, osobiście rozpoczęłam od wprowadzenia dzieci, pracowników, następnie założyłam konta rodzicom – wszystko po koleji. W pierwszych dniach, na bieżąco kontaktowałam się z moim opiekunem z Inso telefonicznie lub na czacie i zawsze otrzymywałam odpowiedź i pomoc. To bardzo ważne, aby nie bać się kontaktować w razie pytań i wątpliwości.
W poprzedniej aplikacji, z której korzystaliśmy wersja na komputer i na telefon różniły się od siebie dostępnością funkcji oraz wyglądem, przez co nie mogłam wszystkiego zrobić z poziomu telefonu. W Inso obie wersje są identyczne, mają te same funkcje i spójny wygląd – co stanowi ogromną zaletę, a każdy może korzystać tak jak mu wygodniej.
Kadra posiada dostęp do aplikacji w swoich telefonach, dzięki temu mają stały dostęp, otrzymują powiadomienia. Natomiast ja na co dzień korzystam zarówno z aplikacji mobilnej, jak i wersji przez przeglądarkę z tego względu, że jest mi po prostu wygodniej. Teraz mogę wyjechać na urlop, mieć pod ręką telefon i wystawić rachunki, sprawdzić wszystko co jest mi potrzebne.
Największe wyzwanie w prowadzeniu żłobka to?
Współpraca z rodzicami.
Co jest Pani super mocą?
Uśmiech i pozytywność do świata.
Jedna rada dla innych dyrektorów żłobków?
Trzeba lubić tą pracę, to wszystko się poukłada.
Ulubiona funkcja aplikacji Inso?
Rekrutacja. Tak, Zdecydowanie.
Co powiedziałaby Pani innym dyrektorom, którzy zastanawiają się, czy warto wdrożyć naszą aplikację?
Już mówiłam innym dyrektorom, których spotykałam, że ja nie wyobrażam sobie życia w ogóle bez aplikacji. Naprawdę to mówię serio, z ręką na sercu. Dopóki się nie spróbuje tej aplikacji i tych funkcji, wszystkich możliwości, jakie daje ta aplikacja, to trochę człowiek nie wie, co traci – a traci czas. Czas, który mógłby wykorzystać na zdecydowanie fajniejsze rzeczy – zadbanie o kadrę, zadbanie o dzieci, rozmowy z rodzicami, zawsze jest na to mało przestrzeni.
Kiedy poznać, że nadszedł czas na tą zmianę?
Chyba trzeba mieć taką gotowość w sobie, tak myślę. Bo jeśli ja byłam pewna, że to jest dobra decyzja, to ja też jestem w stanie przekonać kadrę i rodziców i oni mają taki spokój wewnętrzny. Chyba dyrektor musi chcieć tej zmiany i być na nią gotowy i faktycznie czuć pewien dyskomfort i to, że chce się to zmienić. Bo my możemy czuć pewien dyskomfort, ale możemy nie chcieć tego zmienić, bo nam wygodnie. Natomiast ja wychodzę z tego założenia, że rzeczywiście, nawet jeśli ja teraz włożę jakąś pracę większą, to zaprocentuje mi to na przyszłość – to takie moje podejście.
Zmiana wcześniejszej aplikacji na system Inso pozwoliła Pani Monice usprawnić wiele codziennych, prostych, lecz czasochłonnych zadań, takich jak zarządzanie grafikami, komunikacja z rodzicami, rozliczenia, czy chociażby wysyłanie zamówień do cateringu.
W porównaniu do poprzedniej aplikacji, Inso zapewnia większą stabilność techniczną oraz intuicyjność, co sprawia, że zarówno kadra, jak i rodzice nie mają problemów z obsługą. Dodatkowo, dla Pani Moniki kluczowe było wsparcie ze strony opiekuna Inso, które pozwoliło sprawnie przejść na nowy system.
Do tego, system daje możliwość korzystania z aplikacji zarówno na komputerze, jak i w wersji mobilnej, co pozwala użytkownikom korzystać z niej tak, jak im wygodniej, a Pani Monice zarządzać placówką z dowolnego miejsca.